Co rok to coraz gorsza ta impreza ale jest to jedna z nielicznych imprez w okolicy więc trzeba się było na nią wybrać... W pierwszym dniu zlotu czułem się jakbym był na rajdzie "safari", podczas drugiego dnia było zdecydowanie mniej kurzu.
Stowarzyszenie ludzi, którzy nie potrafią normalnie funkcjonować bez latania... coś takiego jak fotograf(owie) nie mogą żyć bez robienia zdjęć... Ogólnie bardzo mili i sympatyczni ludzie.
Jestem zwykłym szarym człowieczkiem, który od czasu do czasu chce wyrwać się z zwykłej codzienności i bierze aparat do ręki i próbuje uwiecznić chwile, które są ulotne...